COROS Pace 4 Pro: tytan, EKG i ekran 3500 nitów

COROS miało prosty przepis na sukces: tani zegarek, dobry ekran, bateria, która nie każe Ci ładować co dwa dni. Pace 4 Pro, premiera 22 września 2026, dokłada do tego rzeczy, które wcześniej rezerwowało dla droższych modeli z serii Vertix i Apex.
Co realnie zmienia się względem zwykłego Pace 4
Ekran urósł z 1,2 do 1,47 cala, a rozdzielczość to 466×466 pikseli na panelu AMOLED LTPO, który potrafi świecić aż 3500 nitów. To wyświetlacz czytelny w pełnym słońcu na trasie roweru, bez mrużenia oczu. Ramkę zrobiono z stopu tytanu TC4, a szkiełko to szafir, więc rysy z upadku na asfalt przy wypadku z rowerem powinny być mniej dotkliwe niż w plastikowej obudowie zwykłego Pace 4.
Zegarek waży 43 gramy z paskiem nylonowym i 51 gramów z silikonowym. Pamięć skoczyła z 4 do 32 GB, a ilość RAM-u podwojono, więc mapy offline powinny się ładować bez zawieszek, na które narzekali użytkownicy podstawowego modelu. Do tego doszły: głośnik, latarka i czujnik EKG, których w zwykłym Pace 4 nie znajdziesz.
Bateria: liczby, które robią różnicę na starcie IRONMANA
| Tryb | Bez always-on | Z always-on |
|---|---|---|
| Codzienne użycie | 21 dni | 7 dni |
| Tryb High (GPS wielopasmowy) | 60 godzin | 45 godzin |
| Tryb Max (najwyższa dokładność) | 40 godzin | 30 godzin |
Sześćdziesiąt godzin w trybie High to margines, który pokrywa nawet długi dzień na dystansie IRONMAN plus dojazd na start i powrót, bez sięgania po ładowarkę w hotelu. Ładowanie od zera trwa około 1,5 godziny.
GPS korzysta z pełnego zestawu pasm: GPS, GLONASS, Galileo, BeiDou i QZSS. Nie znajdziesz tu za to ANT+ ani NFC, łączność ogranicza się do Bluetooth. Dla triathlonisty korzystającego z pomiaru mocy po ANT+ na rowerze to realne ograniczenie, warto to sprawdzić przed zakupem, jeśli Twój osprzęt nie ma wersji Bluetooth.
Cena w Polsce
W oficjalnym sklepie coros.com.pl Pace 4 Pro kosztuje 1899,99 zł i na razie idzie w przedsprzedaży. Na innych rynkach to 449 dolarów, 449 euro i 389 funtów. Podstawowy Pace 4 kosztuje 269 euro, więc dopłata do wersji Pro jest spora. Pytanie, które warto sobie zadać przed zakupem: czy tytanowa ramka i EKG są warte dopłaty, jeśli największym zawodowym problemem podstawowego modelu były wcześniej wolniej ładujące się mapy offline, a to akurat rozwiązuje aktualizacja oprogramowania, nie nowy sprzęt.

