Przejdź do treści
Trening

Wilde wygrał mistrzostwa 70.3 bez zegarka na biegu

Hayden Wilde kopnął zegarek do mariny przy wyjściu z T2 i wygrał mistrzostwa świata 70.3 w Nicei o 18 sekund, oceniając tempo na czucie.

Łukasz Blachura2 min czytaniaZaktualizowano: 6 listopada 2026
Biegacz spogladajacy na nadgarstek

Hayden Wilde wygrał mistrzostwa świata IRONMAN 70.3 w Nicei 13 września 2026 z czasem 3:50:51, 18 sekund przed Kristianem Blummenfeltem. Przez większość biegu nie miał jednak zegarka. Wyleciał mu z ręki przy wyjściu z drugiej strefy zmian.

Kopnął zegarek do mariny

„Wychodząc z T2 miałem wszystkie rzeczy w ręku i kopnąłem zegarek. Chyba kopnąłem go aż do mariny, więc pewnie będę musiał iść kupić nowy", opowiadał Wilde. Po biegu przyznał jednak, że to było trochę frustrujące. Mimo to jednak bieg skończył z przewagą.

Na trasie więc oceniał tempo na czucie. „Czułem, jakby to było tempo 3:10 na kilometr", powiedział. Liczył więc, że Blummenfelt musiałby biec poniżej 3:00 na kilometr, żeby go dogonić. Na 19. kilometrze miał 32 sekundy przewagi i, jak mówił, liczył w głowie. „Doszedłem do 19. kilometra i naprawdę musiałem walczyć", dodał, a ostatnie dwa kilometry nazwał karzącymi.

Jak wyglądał wyścig

Wilde natomiast wyszedł z wody na 22. miejscu, 16 sekund za prowadzącym Amerykaninem Sethem Riderem. Na rowerze awansował na podjazdach. Na szczycie Col de Vence był siódmy, 37 sekund za czołem, a na zjeździe dołączył do pierwszej piątki. Miał też drugi czas roweru dnia i do T2 wjechał jako drugi, 11 sekund za prowadzącym. Na biegu szybko zniwelował stratę, natomiast potem zbliżyli się do niego Jelle Geens i Blummenfelt. Geens był trzeci. Wilde jest przy tym drugim w historii Nowozelandczykiem na szczycie tych mistrzostw, po Terenzo Bozzone w 2008 roku.

Co z tego dla zwykłego zawodnika

Ta historia nie dowodzi, że zegarek jest zbędny. Wilde mógł ocenić tempo i przewagę, ponieważ miał wytrenowane czucie wysiłku. Dlatego warto zimą przejść część łatwych jednostek bez podglądania ekranu i porównać wrażenie z danymi po treningu. Wtedy nawet awaria zegarka nie zepsuje wyścigu. Trening bez zegarka też można zapisać: w Triathlify, aplikacji stworzonej przez zespół tego serwisu, ręczny wpis z odczuciem wysiłku, czasem i dystansem zajmuje mniej niż 10 sekund.

Zobacz też