IRONMAN Maryland: Wurf wygrywa po przeliczeniu czasów

Federico Scarabino pierwszy przekroczył linię mety, ale IRONMAN Maryland wygrał Cameron Wurf. Po wypadku na trasie roweru organizatorzy przeliczyli czasy zawodowców, a na końcu różnica wyniosła 26 sekund.
Helikopter na trasie
W trakcie wyścigu na trasie rowerowej doszło do wypadku. Uczestnik potrzebował pomocy medycznej i został zabrany helikopterem, a część zawodników musiała długo czekać, zanim mogła jechać dalej. Triathlon Today pisze, powołując się na fora, że jego stan jest stabilny. IRONMAN nie wydał w tej sprawie komunikatu.
Organizatorzy zneutralizowali u zawodowców odcinek między matami pomiaru czasu na 68. i 84. mili (dane TriRating). Czas z tego fragmentu wypadł z klasyfikacji, więc kolejność na mecie przestała być wynikiem końcowym.
Wyniki mężczyzn
- Cameron Wurf (Australia): 7:13:52
- Federico Scarabino (Urugwaj): 7:14:18
- Ognjen Stojanović (Serbia): 7:22:28
Scarabino najmniej stracił na przestoju, dlatego po przeliczeniu spadł na drugie miejsce. Trzeci Stojanović miał do zwycięzcy prawie 9 minut straty.
Suter bez rywalek
W wyścigu kobiet przeliczanie nie miało znaczenia. Mena Suter ze Szwajcarii wygrała w 8:49:15, prawie 29 minut przed Tarą Rooney z USA (9:17:55). Trzecia była Katie Colville (9:19:53), również z USA.
Bilety na Konę
Wyścig dawał po dwa miejsca zawodowców na mistrzostwa świata IRONMAN 2027. U mężczyzn wzięli je Wurf i Scarabino, u kobiet Suter i Rooney (TriRating).
Z tej historii zostaje lekcja regulaminowa. Na pełnym dystansie wynik ustala się czasem dopiero po zamknięciu protokołu, a organizator może wyciąć z klasyfikacji odcinek, na którym zawodnicy stali bez własnej winy. Scarabino wbiegł jako pierwszy i wraca z drugim miejscem.

