Rama z termoplastu zamiast karbonu: co z tego wyszło

Rama triathlonowa z karbonu nigdy się nie rozłoży na wysypisku. Jej recykling jest przy tym trudny. Termoplast miał to zmienić. Na razie zmienił głównie statystykę bankructw.
Czym różni się termoplast od karbonu, który znasz
Klasyczny karbon w rowerze to włókna węglowe sklejone żywicą epoksydową. Ten klej jest nieodwracalny. Rozdzielenie żywicy od włókien to najtrudniejszy etap recyklingu karbonowej ramy i właśnie przez niego większość starych ram kończy na wysypisku.
Termoplast natomiast używa innego spoiwa: polimeru, który po podgrzaniu znów mięknie. W projekcie Focusa był to polimer nylonowy, stały w temperaturze pokojowej, który da się podgrzać i przetworzyć ponownie. Wedle producenta w produkcji nie wymaga też przechowywania w niskiej temperaturze, jak nieutwardzony karbon preimpregnowany.
Technologia jednak nie jest nowa. Według BikeRadar sięga lat 70. XX wieku, a firma GT użyła jej w swoim zjazdowym rowerze STS pod koniec lat 90. Te rowery zapisały się w historii głównie reputacją modeli, które pękały.
Kto to dziś robi i co z tego wyszło
Focus przygotował model JAM² NEXT, elektryczny rower górski z ramą z termoplastycznego karbonu. Miał trafić do sprzedaży na początku 2026 roku w serii 200 sztuk. Belgijski partner produkcyjny, firma Rein4ced, ogłosiła jednak upadłość w grudniu 2025 roku, a projekt trafił na półkę.
Focus nazwał to „wyjątkowo rozczarowujące", bo według firmy rower był w pełni opracowany, przetestowany i gotowy do premiery. Dodał, że projekt nadal pokazuje, że da się zrobić recyklingowalny, gotowy do produkcji rower z karbonu. Teraz jednak wygląda na to, że zostanie koncepcją.
To nie jedyna ofiara. CSS Composites z Utah, które robiło termoplastyczne obręcze dla Revela, Chrisa Kinga i Evila, zamknęło działalność. Pole Bicycles z Finlandii poszło w drugą stronę. Zrezygnowało z projektu karbonowego, powołując się między innymi na wpływ na środowisko, i sprzedaje dziś wyłącznie rowery aluminiowe.
Są także projekty, które nie wyszły poza prototyp. Revel zbudował w 2023 roku zjazdowy rower z termoplastu drukowanego w 3D przez firmę Arevo. Prototyp przeszedł badania według norm ISO, ale okazał się mniej wytrzymały, niż chciał producent, i zaporowo drogi. Starling Cycles z Bristolu zrobił w 2022 roku wspólnie z National Composite Centre prototyp przedniego trójkąta ramy z termoplastu.
Co to daje, a czego nie
Focus twierdzi, że termoplast lepiej znosi uderzenia i tłumi drgania niż klasyczny karbon. Autor BikeRadar odnotował spokojną charakterystykę roweru na szlaku, ale przyznał, że trudno oddzielić efekt ramy od opon i ciśnienia w kołach. To dane producenta, nie niezależnego pomiaru.
Poważniejszy problem to jednak niewiadome. Nie wiadomo jeszcze, ile razy termoplast można przetworzyć, a według Pinkbike produkt z drugiego obiegu nie dorównuje jakością materiałowi pierwotnemu. Maszyny i formy są ponadto drogie, a rozwój technologii kosztowny.
Ciekawy jest również argument po stronie metalu. Według BikeRadar Focus przekonuje, że aluminium wypada gorzej niż karbon w toksyczności dla ludzi, emisji pyłów i globalnym ociepleniu. Nie podaje jednak danych. Stal opisano jako względnie przyjazną środowisku i łatwą do naprawy.
Co to znaczy dla Twojego roweru TT
W opisanych projektach chodziło o rowery górskie, elektryczne i zjazdowe, nie o ramy czasowe czy triathlonowe. Mechanizm recyklingu dotyczy Cię jednak bezpośrednio, jeśli masz w garażu karbonowy rower za kilkanaście tysięcy złotych. Warto się zastanowić, co z nim będzie za dziesięć lat. Specialized i Trek oferują już usługi recyklingu karbonu, ale BikeRadar nie opisuje ich szczegółów.
Bankructwo Rein4ced pokazuje, że droga od prototypu do seryjnej ramy jest dłuższa, niż sugerowały zapowiedzi.

