San Pedro de la Paz: Pearson i Pintanel wygrywają PŚ

Zapowiadaliśmy rewanż Manoela Messiasa z Davidem Cantero del Campo. Niedzielny Puchar Świata w San Pedro de la Paz poszedł jednak w inną stronę. Wśród mężczyzn wygrał Morgan Pearson z USA, a wśród kobiet Marta Pintanel Raymundo z Hiszpanii. Wyścig rozegrano bowiem na dystansie standardowym, a nie na sprincie, jak podawała zapowiedź. Oznacza to 1,5 km pływania, 40 km roweru i 10 km biegu.
Pearson atakuje z ucieczki
Na starcie stanęło 65 zawodników, woda miała 18 stopni, powietrze 14. Pływanie wygrał gospodarz Diego Moya (17:09). Natomiast na rowerze uformowała się ósemka, która zbudowała około 80 sekund przewagi nad grupą pościgową liczącą ponad 30 osób. Pojechali w niej Moya, Louis Vitiello, Morgan Pearson, Márton Kropkó, Pelayo González Turrez, Baptiste Passemard, Joshua Bird i Benedikt Bettin. Najszybszy odcinek kolarski (56:02) pojechał Sullivan Middaugh, ale z pościgu nie dogonił jednak ucieczki.
Z kolei Pearson odjechał na biegu od pierwszych metrów. Pobiegł 30:27 i wygrał z przewagą 33 sekund. Drugie miejsce zajął Francuz Louis Vitiello, dla którego to najlepszy wynik w karierze i pierwsze podium w Pucharze Świata. Poprzednio był piąty w Tangerze dwa lata temu. Trzeci był 21-letni Węgier Márton Kropkó, 3 sekundy za Vitiello. Kilka tygodni wcześniej był czwarty w Pekinie, dokąd wracał po kontuzji.
Czwarty był Hiszpan González (22 lata), natomiast piąty Moya przed własną publicznością. Szósty był Antonio Serrat Seoane z najszybszym biegiem dnia, 30:23. Pearson wrócił więc po upadku i niedokończonym wyścigu w Pekinie sprzed dwóch tygodni. W tym sezonie był też czwarty w WTCS Londyn.
Messias 39., Cantero bez mety
Manoel Messias wyszedł z wody prawie dwie minuty za liderami i skończył na 39. miejscu. David Cantero del Campo miał w wodzie ponad 90 sekund straty i nie ukończył wyścigu. Obaj byli głównymi bohaterami zapowiedzi, więc rewanż z zeszłego roku się nie odbył.
Pintanel zamyka rachunek z zeszłego roku
W wyścigu kobiet (46 startujących, woda 17,5 stopnia, powietrze 13) pływanie wygrała Węgierka Márta Kropkó (19:05). Na rowerze nie było ucieczki, więc czołowa grupa dojechała razem po 40 km. Z roweru jako pierwsza zjechała Eva Daniëls z Luksemburga. Carlotta Missaglia miała natomiast najszybszy odcinek kolarski i pierwsza wybiegła ze strefy.
O wyniku zdecydował bieg. Marta Pintanel odjechała rywalkom i wygrała w 2:02:49, zdobywając pierwsze złoto Pucharu Świata w karierze. Rok temu była tu czwarta. Jej bieg w 39:29 był jedynym poniżej 40 minut i o 27 sekund szybszym niż każdej innej zawodniczki. Drugie miejsce zajęła jej koleżanka z kadry Ana Carballo Gómez, 22 sekundy za nią. Dla Carballo to pierwsze indywidualne podium Pucharu Świata. Trzecia była natomiast Eva Daniëls (+32 sekundy), również z pierwszym podium w tej randze. Pisaliśmy o jej powrocie po wstrząśnieniu mózgu kilka dni temu, a dwa tygodnie temu zajęła szóste miejsce w Pekinie.
Missaglia była czwarta (+44 sekundy). Piąta była zaś Kropkó, która po wyścigu powiedziała, że miała problemy żołądkowe poprzedniego wieczoru i nie doszła do siebie. W pierwszej dziesiątce były ponadto Velasquez Soto (6.), Djenyfer Arnold (7.), Diana Dunajska (8.) i Rosa Elena Martinez Melchior (9.). Amerykanka Annie Fuller zajęła natomiast 10. miejsce w debiucie w Pucharze Świata z biegiem 40:46. Najlepsza z Chilijek, Dominga Jacome Espinoza, była 23.


