Garmin kupuje Moxy. Tlen mięśniowy trafia pod jeden dach

Garmin kupił Moxy Monitor, firmę, która od lat rządzi w niszy czujników tlenu mięśniowego (SmO2). Oficjalny komunikat zmieścił się w jednym zdaniu. Kontekst mówi znacznie więcej, bo Garmin zastrzegł wcześniej nazwę „Muscle Battery", a bez własnego sprzętu SmO2 ten znak towarowy wisiał w próżni.
Co dokładnie się wydarzyło
Informację o przejęciu jako pierwszy opisał serwis the5krunner, a potwierdziły ją między innymi DC Rainmaker, Wareable i gadgetsandwearables. Garmin skomentował sprawę oszczędnie. Firma potwierdza przejęcie Moxy Monitor, ale nie ma dodatkowego komentarza. Warunki finansowe transakcji nie zostały ujawnione.
Sama lakoniczność komunikatu jest tu wymowna. Garmin przejmuje kilka firm rocznie i zwykle towarzyszy temu rozbudowany komunikat prasowy z opisem przejmowanej marki.
To nie jest przypadkowy zakup obcej marki. Moxy kręci się wokół ekosystemu Garmina od ponad dekady. W styczniu 2014 roku firma ogłosiła wsparcie dla ANT+, a we wrześniu tego samego roku pojawiła się na sympozjum ANT+, na którym premierę miało Connect IQ. W styczniu 2015 roku aplikacja Moxy była pierwszą aplikacją Connect IQ na zegarkach Garmina. W sierpniu 2016 roku czujnik przeszedł certyfikację profilu Muscle Oxygen w standardzie ANT+, dzięki czemu jego dane trafiały prosto na zegarki i liczniki bez pośredników.
Czym jest SmO2 i co daje w treningu
Czujnik SmO2 mierzy w czasie rzeczywistym nasycenie tlenem pracującego mięśnia. Nie całego organizmu, tylko konkretnej grupy mięśniowej, na której go założysz, najczęściej czworogłowego uda albo łydki. Metoda opiera się na bliskiej podczerwieni (NIRS). Sensor śledzi zmiany proporcji hemoglobiny i mioglobiny natlenionej do odtlenionej wewnątrz tkanki.
To zupełnie inna informacja niż ta, którą znasz z HRV czy z pomiaru mocy. HRV mówi o stanie układu nerwowego, a moc i tętno opisują wysiłek całego ciała. SmO2 pokazuje coś węższego i bardziej praktycznego. Widzisz, czy dany mięsień zaczyna się dusić, zanim jeszcze poczujesz to w nogach albo zobaczysz spadek mocy na liczniku.
Dzięki temu dokładniej dobierzesz tempo na dystansie i wcześniej wychwycisz zbliżanie się do progu beztlenowego w konkretnym mięśniu. To też lepsza podstawa do planowania obciążenia niż zgadywanie po samopoczuciu.
Jest jedno „ale". Tego pomiaru nie da się zrobić z nadgarstka. Sensor musi leżeć bezpośrednio na mięśniu, przy skórze, żeby światło podczerwone w ogóle dotarło do tkanki. Zegarek zmierzy tętno i natlenienie krwi obwodowej, ale nie powie nic o tym, co dzieje się w Twoim czworogłowym w 35. kilometrze odcinka rowerowego.
Trop prowadzi do Muscle Battery
Garmin zgłosił znak towarowy „Muscle Battery", a informację nagłośnił wiosną tego roku the5krunner. Nazwa sugeruje dedykowaną metrykę albo funkcję opartą o tlen mięśniowy, coś w rodzaju Body Battery, tylko liczonego dla konkretnego mięśnia zamiast dla całego organizmu.
Problem w tym, że Garmin nie miał do tego sprzętu. Firma nie produkowała własnego czujnika SmO2, a takiego pomiaru nie da się dopisać software'owo do istniejącego zegarka. Kupno Moxy rozwiązuje to od ręki. Garmin dostaje sprawdzoną optykę, wieloletnie dane z pola i gotową relację produkcyjną zamiast budowania czujnika od zera. Do tego markę, którą trenerzy i zawodnicy już znają.
DC Rainmaker wskazuje jeszcze jeden motyw. Przejęcie zamyka konkurencji, na przykład Whoopowi, drogę do patentów Moxy.
Na marginesie: pozew od IOENGINE
Przy okazji przejęcia Garmin ma na głowie inną sprawę. Spółka zajmująca się licencjonowaniem patentów, IOENGINE, pozwała zarówno Garmina, jak i Samsunga. Chodzi o patent z 2004 roku, opisujący z grubsza tunelowanie danych między dwoma punktami, czyli w praktyce zwykłą synchronizację danych między urządzeniem a serwerem. W pozwie pojawiają się konkretne modele, między innymi fēnix E i fēnix 5, oraz synchronizacja Physio TrueUp.
Zarzut jest sformułowany na tyle szeroko, że teoretycznie mógłby dotyczyć niemal każdego urządzenia podłączonego do sieci. Historia każe zachować dystans. IOENGINE pozywało już z podobnych powodów PayPala. Sprawa o sygnaturze 1:18-cv-00452 ciągnęła się blisko osiem lat i skończyła się wygraną PayPala praktycznie na każdym punkcie. To nie przesądza losu pozwu przeciw Garminowi i Samsungowi, ale nie daje IOENGINE kredytu zaufania.
Co to oznacza w praktyce
Na razie nie ma daty premiery żadnego nowego sensora. Nie wiadomo też, czy Muscle Battery trafi na istniejące zegarki, czy będzie wymagało osobnego akcesorium. Pewne jest jedno. Garmin kupił firmę, która od dekady dostarcza najlepiej sprawdzone dane o tlenie mięśniowym na rynku, i zrobił to po zastrzeżeniu nazwy funkcji, do której potrzebuje dokładnie takiego sprzętu. Jeśli trenujesz z mocą albo tempem i czekasz na kolejną warstwę danych fizjologicznych, to właśnie stąd może przyjść.

