Supertri Final Jersey: Hauser i Beaugrand po 100 tysięcy

W niedzielę 6 września na wyspie Jersey rozdano największą jednodniową pulę nagród w historii triathlonu, 800 000 dolarów. Zwyciężyli Matt Hauser i Cassandre Beaugrand, każde z nich bierze po 100 000 dolarów.
Hauser wygrywa, Wilde traci but
Supertri Final rozegrano w St Helier w formacie Enduro: trzy identyczne odcinki po 300 m pływania, 4 km roweru i 1,6 km biegu. Daje to osiem zmian między dyscyplinami, bez przerwy na odpoczynek.
Matt Hauser kontrolował tempo przez pływanie i rower, cierpliwie czekając na ostatni bieg. Tam zaatakował i wygrał, wyprzedzając Haydena Wilde'a o zaledwie 7 sekund. Trzeci był Mitch Kolkman. Wilde stracił but rowerowy w trzecim odcinku. Sędziowie uznali to za incydent wyścigowy i nie nałożyli kary, ale czas stracony na jego założenie przesądził o drugim miejscu. Najboleśniej skończył jednak dzień Alex Yee. Mistrz olimpijski wjechał w czołówkę razem z Wildem, ale na drugim odcinku rowerowym zerwał mu się łańcuch. Wyścigu nie ukończył, a zapowiadany na ten weekend pierwszy w sezonie pojedynek z Wildem rozstrzygnął się przez awarię sprzętu. Brytyjczyk zapowiedział po wszystkim, że skupia się teraz na finale mistrzostw świata.
Kanadyjczyk Tyler Mislawchuk też miał zły dzień. W pierwszym odcinku przewrócił się, gdy jadący obok rywal uderzył w pachołek.
Po mecie Hauser nie krył ulgi. „Cieszę się, że udało mi się to domknąć. Dobrze jest odzyskać pewność siebie w ten weekend", powiedział Australijczyk.
Beaugrand kończy sezon bez porażki
U kobiet Cassandre Beaugrand nie zostawiła złudzeń. Francuzka prowadziła zdecydowanie na ostatnim biegu i dowiozła zwycięstwo, kończąc sezon bez porażki. Wygrała w czasie 56:45. Druga była Georgia Taylor-Brown ze stratą 19 sekund, trzecia broniąca tytułu Jeanne Lehair, 27 sekund za zwyciężczynią. To domknięcie sezonu, w którym Beaugrand nie przegrała żadnego liczącego się startu, od WTCS po Supertri. W Weihai 29 sierpnia wygrała czasem 1:49:20, czwarty raz w czterech tegorocznych startach serii.
Format i pieniądze
Pula 800 000 dolarów dzieli się po równo między kobiety i mężczyzn, po 400 000 dolarów na kategorię. Zwycięzca bierze 100 000, drugie miejsce 75 000, trzecie 60 000. Pieniądze schodzą aż do dziesiątej pozycji, rzadkość nawet w World Triathlon czy na T100. To już szósty raz od 2017 roku, gdy Jersey gości elitę światowego triathlonu w tym formacie.
Dla Hausera to coś więcej niż czek. Zaledwie osiem dni wcześniej, 29 sierpnia w chińskim Weihai, Australijczyk najechał na kratkę ściekową na mokrej jezdni. Stracił przednie koło i dojechał dziesiąty w ostatniej rundzie WTCS przed finałem w Pontevedrze. Upadek zabrał mu szansę na czwarte zwycięstwo sezonu i komplet punktów, a liderem klasyfikacji generalnej mężczyzn został Vasco Vilaça. Jersey było dla Hausera pierwszą okazją, żeby odbić się od tamtego dnia. Wykorzystał ją w najbardziej widowiskowy sposób, jaki triathlon ma do zaoferowania.
Co z tego dla polskiego age-groupera
Format Enduro to skrajna wersja tego, co znasz z Ligi Triathlonu czy Garmin Triathlon Tour. W krótkich, wielorundowych startach o wyniku decyduje nie siła w jednej dyscyplinie, tylko tempo wejścia i wyjścia ze strefy zmian. Osiem zmian w jednym wyścigu to skrajny test, ale zasada działa tak samo na sprincie w Malborku czy Sierakowie. Przećwiczona zmiana buta albo okularów bez zatrzymywania się daje więcej niż dodatkowy interwał na rowerze. Wilde stracił zwycięstwo przy bucie, nie na rowerze. To samo zdarza się co weekend na polskich zawodach amatorskich, tylko bez kamer i bez 75 000 dolarów w grze.

