IRONMAN Pro Series 2027: siedem nowych zawodów i Lanzarote

IRONMAN pokazał kalendarz Pro Series na 2027 rok. Szesnaście zawodów, siedem nowych adresów i jedna zmiana, która robi większą różnicę niż cała reszta: na każdym starcie ścigają się kobiety i mężczyźni.
Zanim przejdziemy do szczegółów, jedno zastrzeżenie, bo liczba szesnastu zawodów potrafi zmylić. Pro Series to nie jest cały kalendarz IRONMAN-a. Imprez pod szyldem IRONMAN i IRONMAN 70.3 odbywa się w sezonie wielokrotnie więcej, na wszystkich kontynentach, i wszystkie one nadal będą. Pro Series to wąska seria wybranych startów, w których zawodowcy zbierają punkty do klasyfikacji generalnej i walczą o pulę bonusową na koniec roku. Zawody spoza tej listy odbywają się normalnie, tyle że bez punktów do serii. Dla porównania: w 2025 roku cykl liczył 18 zawodów, teraz jest ich szesnaście.
Koniec z rozdzielaniem płci
Dotąd zdarzało się, że dana impreza gościła tylko jedną z kategorii zawodowych. Od 2027 roku każdy weekend w cyklu ma obie. Najbardziej symboliczny przypadek to Frankfurt, gdzie kobiety i mężczyźni pojadą razem pierwszy raz od 2022 roku.
To zmiana organizacyjna, ale jej skutki są sportowe. Zawodniczki dostają ten sam kalendarz, te same trasy i tę samą oprawę transmisyjną, więc porównania wyników przestają zależeć od tego, gdzie akurat organizator wpuścił które pole.
Siedem nowych adresów, w tym Lanzarote
Do cyklu wchodzi IRONMAN Lanzarote, pierwszy raz w historii Pro Series. Wyścig ma opinię jednej z najtrudniejszych imprez na pełnym dystansie, z wiatrem i przewyższeniem, które potrafią rozbić stawkę.
Jest przy tym haczyk, o którym warto wiedzieć. Club La Santa, który organizował te zawody przez 34 lata, wycofuje się z nich od 2027 roku i nie użyczy imprezie swojej nazwy. Tegoroczna edycja z 23 maja, wygrana przez Sama Laidlowa, była ostatnią pod jego szyldem. IRONMAN zapowiada, że wyścig będzie się odbywał dalej, ale debiut w Pro Series wypadnie w pierwszym sezonie bez dotychczasowego gospodarza.
Sezon otwiera zupełnie nowy punkt na mapie: IRONMAN 70.3 Muscat w Omanie, w roli mistrzostw Bliskiego Wschodu, już 6 lutego. Poza tym dochodzą połówki we Francji (Tours Métropole), Niemczech (Leipzig), Hiszpanii (Walencja), Szwecji (Jönköping) i Kanadzie (Mont-Tremblant).
Cały cykl to sześć zawodów na pełnym dystansie i dziesięć na 70.3, rozłożonych między Europę, Amerykę Północną, Oceanię i Bliski Wschód.
Pieniądze i punkty bez zmian
Pula bonusowa na koniec sezonu zostaje na poziomie 1,7 miliona dolarów, a zasady punktacji się nie zmieniają. Pełny dystans daje 5000 punktów, połówka 2500. Mistrzostwa świata 70.3 wyceniono na 3000, a Kona na 6000, czyli najwięcej w kalendarzu.
Dla porównania skali: zwycięzca poprzedniej edycji wśród mężczyzn, Kristian Blummenfelt, zainkasował 200 tysięcy dolarów. Wszystkie zawody cyklu mają być transmitowane za darmo na kanale YouTube organizatora.
Sześć tygodni zamiast czterech
Najciekawszy szczegół nie jest w Europie, tylko w kalendarzu mistrzostw. W 2027 roku mistrzostwa świata 70.3 odbędą się w Chattanooga 28 i 29 sierpnia, a Kona 9 października. Między jednym a drugim jest sześć tygodni.
W tym roku ten odstęp wynosi 27 dni i właśnie z jego powodu Sam Long odpuścił Niceę, tłumacząc, że jest cienka granica między byciem ambitnym a chciwym. Tak samo zdecydowali Lucy Charles-Barclay, Lionel Sanders i Trevor Foley. Dodatkowe dwa tygodnie mogą sprawić, że w przyszłym sezonie ten wybór przestanie być konieczny.
Kalendarz Pro Series 2027 w całości
| Data | Zawody | Punkty |
|---|---|---|
| 6 lutego | IM 70.3 Muscat, Oman | 2500 |
| 6 marca | IM Nowa Zelandia, Taupō | 5000 |
| 21 marca | IM 70.3 Geelong, Australia | 2500 |
| 3 kwietnia | IM 70.3 Oceanside, USA | 2500 |
| 18 kwietnia | IM 70.3 Walencja, Hiszpania | 2500 |
| 24 kwietnia | IM Texas, USA | 5000 |
| 15 maja | IM Lanzarote, Hiszpania | 5000 |
| 23 maja | IM 70.3 Pennsylvania, USA | 2500 |
| 6 czerwca | IM 70.3 Tours Métropole, Francja | 2500 |
| 20 czerwca | IM 70.3 Mont-Tremblant, Kanada | 2500 |
| 27 czerwca | IM Frankfurt, Niemcy | 5000 |
| 11 lipca | IM 70.3 Jönköping, Szwecja | 2500 |
| 25 lipca | IM Lake Placid, USA | 5000 |
| 8 sierpnia | IM 70.3 Leipzig, Niemcy | 2500 |
| 28–29 sierpnia | MŚ IM 70.3, Chattanooga, USA | 3000 |
| 9 października | MŚ IRONMAN, Kona, USA | 6000 |
Co z tego ma polski kibic
Polskiego wyścigu w cyklu nie ma i nic na to nie wskazuje. Za to trzy imprezy są w zasięgu weekendowego wyjazdu: Frankfurt, Leipzig i Walencja. To realna opcja, żeby zobaczyć zawodową stawkę na żywo bez lotu przez Atlantyk.
Dla zawodników liczy się co innego. Skoro każde zawody mają obie kategorie, polskie zawodniczki startujące w cyklu przestają zależeć od tego, czy organizator akurat otworzył pole kobiet. Kalendarz robi się przewidywalny na rok do przodu.
