Przejdź do treści

Pasek Piersiowy vs Optyka na Nadgarstku: Co Naprawdę Widzi Twój Garmin (Dane z Badań 2025)

Garmin Forerunner 970 – luksusowy zegarek biegowy czy przerost formy nad treścią?

Robisz interwały 5x1000m. Garmin pokazuje 172 bpm. Polar H10 na piersi pokazuje 184 bpm. Różnica 12 uderzeń to nie szum — to różnica między strefą 3 a strefą 5. Trenujesz w strefach? Masz właśnie problem.

To nie jest błąd Garmina. To natura technologii optycznej. Po 8 latach dynamicznego rozwoju czujników na nadgarstku nauka odpowiada jasno: pasek piersiowy nadal wygrywa, ale różnica nie jest taka, jaką sprzedaje Internet. Pokazujemy dane z badań i mówimy, kiedy faktycznie potrzebujesz paska piersiowego.

Liczby: jak duża jest różnica

Najczęściej cytowane badanie na pacjentach rehabilitacji kardiologicznej (Etiwy i wsp., Cardiovascular Diagnosis and Therapy, 2019) porównało popularne urządzenia z 3-odprowadzeniowym EKG jako wzorcem na bieżni:

Urządzenie Typ Współczynnik zgodności (rc) z EKG
Polar H7 Pasek piersiowy 0,98
Apple Watch (seria III) Optyczny nadgarstek 0,96
Fitbit Ionic Optyczny nadgarstek 0,89
Garmin Vivosmart HR Optyczny nadgarstek 0,89
TomTom Spark 3 Optyczny nadgarstek 0,89

Drugie istotne badanie (Gillinov i wsp., Medicine & Science in Sports & Exercise, 2017) sprawdzało te same urządzenia w różnych typach wysiłku. Tam Polar H7 osiągnął rc = 0,996, Apple Watch 0,92, TomTom Spark 0,83, a Garmin Forerunner 0,81. Wynik wyraźnie pogarszał się na orbitreku i przy gwałtownych zmianach intensywności. Nowsze generacje czujników Garmina (Elevate v4 i v5 w Forerunnerze 965, 970 i Fenixie 8) wypadają lepiej, ale wniosek się nie zmienia: pasek piersiowy konsekwentnie wygrywa, zwłaszcza w ruchu dynamicznym.

Czemu nadgarstek się myli

Optyka działa tak: dioda LED świeci w skórę, fotodioda mierzy odbity sygnał, algorytm liczy puls z fluktuacji przepływu krwi w naczyniach włosowatych. Działa świetnie, kiedy nadgarstek jest spokojny — np. siedzisz przy biurku albo jedziesz spokojnie autem.

W ruchu zaczynają się schody:

  • Skok intensywności — zegarek lubi „zostawać" przy poprzedniej wartości. Wjeżdżasz na podbieg, tętno strzela w górę o 20 uderzeń, ale zegarek pokazuje wzrost o 5 uderzeń przez pierwsze 30 sekund. To słynne opóźnienie odczytu (lag) w optyce.
  • Sprzężenie z kadencją (cadence lock) — sensor podczepia się pod rytm pedałowania albo kroków biegowych. Pokazuje 180 bpm, bo bierzesz 180 kroków/min, a tętno faktycznie jest na 155 bpm. Klasyk u biegaczy.
  • Zimno i naczynia obkurczone — w temperaturach poniżej 5°C krew ucieka ze skóry. Sensor traci sygnał, dane skaczą jak iglice na monitorze.
  • Tatuaże, ciemna skóra — pigment absorbuje światło, sygnał słabnie. Niektóre zegarki wymagają mocniejszego docisku.
  • Pływanie — woda między sensorem a skórą = chaos. To dlatego pływakom rekomendują pasek HRM-Swim.

Pasek piersiowy mierzy elektryczny sygnał serca przez elektrody. To nie szacunek — to bezpośredni odczyt rytmu, jak EKG. Stąd dokładność rc = 0,98.

Nowy gracz: Polar Verity Sense (i konkurencja)

Trzecia opcja — czujnik optyczny na ramieniu, nie nadgarstku. Polar Verity Sense, COROS HRM, opaska Whoop. Najnowsze badanie walidacyjne (Möller i wsp., JMIR Cardio, 2025) pokazało, że Verity Sense noszony na ramieniu osiąga dokładność praktycznie nieodróżnialną od EKG — MAE 1,43 bpm, CCC = 1,00 w pełnym zakresie aktywności. To poziom paska piersiowego.

Dlaczego ramię działa lepiej niż nadgarstek? Mniej ruchu (przedramię stabilniej idzie niż dłoń), grubsze naczynia, brak interferencji z kością nadgarstka. Dla triathlonisty, który nie znosi paska na piersi, to zmiana zasad gry — zwłaszcza pod kombinezon piankowy, gdzie pas elektrod się przesuwa.

Kiedy pasek piersiowy jest niezbędny

Reguła jest prosta. Im wyższa precyzja Cię interesuje, tym bardziej potrzebujesz paska piersiowego:

Bezwzględnie tak — pasek piersiowy:

  • Test FTP, test progu mleczanowego, VO2max w terenie. Pomiary stref na podstawie tętna wymagają precyzji do 2–3 bpm.
  • HRV poranna (gotowość treningowa). HRV liczy się na milisekundach między uderzeniami — optyka tego po prostu nie zmierzy z dokładnością niezbędną do diagnostyki.
  • Interwały krótkie — szczególnie powyżej strefy 4. Opóźnienie odczytu w optyce sprawia, że dane są nieczytelne.
  • Pływanie — pasek HRM-Swim albo nic.

Wystarczy nadgarstek (Garmin, Apple Watch):

  • Treningi spokojne w strefie 1–2.
  • Ogólne monitorowanie dnia, kroki, sen.
  • Bieganie w komfortowych warunkach (płaski teren, stabilne tempo).

Złoty środek — pasek na ramię (Verity Sense):

  • Triathlon na zawodach — pas piersiowy bywa nieprzyjemny pod kombinezonem, a Verity zakładasz na bicepsie pod skinsuit.
  • Trening rowerowy w pozycji aero — gdzie nadgarstek odlatuje pod kątem na lemondkach.

Polskie ceny: ile zapłacisz

Orientacyjnie (po weryfikacji u dystrybutorów PL):

  • Polar H10 (pasek piersiowy): ok. 350–400 PLN
  • Garmin HRM-Pro Plus: ok. 600–700 PLN
  • Polar Verity Sense (ramię): ok. 350–450 PLN
  • COROS HRM: ok. 450–550 PLN

Najlepsza inwestycja dla zaawansowanego amatora: Garmin HRM-Pro Plus — pasek piersiowy z dynamiką biegu (kadencja, czas kontaktu z podłożem, oscylacja pionowa), pamięcią offline na trening pływacki i dwustronną komunikacją Bluetooth + ANT+. 250–300 PLN różnicy względem H10 zwraca się funkcjonalnością.

Werdykt: trzy poziomy zaangażowania

Jeśli zaczynasz triathlon: kup Polar H10 (ok. 350 PLN). Tańszy nie znaczy gorszy w mierzeniu — to ten sam czujnik, co u zawodowców. Brakuje tylko dynamiki biegu i pamięci pływackiej.

Jeśli ścigasz się na 70.3 lub IRONMAN: Garmin HRM-Pro Plus + dobra optyka na nadgarstku (Forerunner 970, Fenix 8). Pasek na zawodach, optyka do codziennego monitorowania.

Jeśli nie znosisz paska piersiowego: Polar Verity Sense na bicepsie. W terenie dorównuje paskowi piersiowemu, a do interwałów i HRV starczy (z pewnym marginesem błędu w bardzo wysokich tętnach).

Optyczny czujnik na nadgarstku to gadżet do liczenia kroków i monitorowania snu. Do treningu w strefach — nie wystarcza. Garmin to wie. Polar wie. Apple wie. Dlatego każdy z nich nadal sprzedaje paski piersiowe — nawet jeśli reklamuje, że zegarek wystarczy.

A jak Wy mierzycie tętno? Zostajecie przy pasku piersiowym, czy ufacie nadgarstkowi? Sypnijcie w komentarzach, ile bpm różnicy widzicie między urządzeniami na tej samej sesji — i czy dostrzegliście wpływ na jakość treningów.