IRONMAN 70.3 Happy Valley 2026: Foley wygrywa z Samem Longiem w 14. podejściu, Findlay miażdży

W niedzielę 14 czerwca w Pensylwanii rozegrano mistrzostwa Ameryki Północnej IRONMAN 70.3. Trevor Foley pokonał rodaka Sama Longa po raz pierwszy w karierze — za 14. podejściem — i sięgnął po drugie zwycięstwo w sezonie. Wśród kobiet Paula Findlay nie zostawiła rywalkom złudzeń.
Po pływaniu obaj faworyci byli w tyle
Trasę pływacką w jeziorze Foster Joseph Sayers Lake rozdał Morgan Pearson — wyszedł z wody pierwszy z czasem 23:15, tuż przed Benem Kanute (23:17) i Markiem Dubrickiem (23:19). Matthew Marquardt był piąty (24:14), a późniejszy podium-finiszer Jason West wyszedł w 24:20.
Foley? Dziewiętnasty, 25:42. Long, który ostatni rok poświęcił na poprawę pływania, wyszedł dopiero 28., z czasem 26:23 — ponad trzy minuty za czołówką. Na papierze obaj mieli sporo do nadrobienia.
Rower: dwaj „silnicy" wjeżdżają do gry
Na rowerze scenariusz był do przewidzenia. Long i Foley ruszyli do przodu z mocą, która od dawna jest ich znakiem firmowym. Pearson swoje nadzieje pogrzebał już w pierwszym kilometrze — awaria sprzętu zepchnęła go na 31. pozycję, ponad pięć minut za prowadzącymi.
Czoło długo trzymali Marquardt, Kanute i Dubrick, ale dwójka faworytów systematycznie zjadała dystans. Na 68. kilometrze byli już na drugim i trzecim miejscu, niespełna minutę za Marquardtem. Do drugiej strefy zmian wjechało sześciu zawodników w odstępie 40 sekund. Najszybsze przejazdy mieli właśnie ścigający: Long 2:02:57, Foley 2:03:26.
Bieg: Long atakuje, Foley czeka
Long zapowiadał w tygodniu, że jego plan to „atak, atak, atak" — i tak właśnie zrobił. Nie tracąc nawet czasu na zakładanie skarpet, wypadł z T2 najszybciej i od razu ruszył za Marquardtem, którego szybko minął długim, mocnym krokiem.
Ale Foley nie odpuścił. Dogonił kolegę, przybili sobie piątkę i ruszyli razem po zwycięstwo. Tymczasem od tyłu wracał Jason West — były student Penn State, czyli gospodarza zawodów — który z 8. pozycji po rowerze wdarł się na trzecie miejsce, minutę za liderami.
Rozstrzygnięcie przyszło na około 5 km przed metą. Long próbował odskoczyć, ale to Foley miał mocniejsze nogi i to on odjechał. Long kontratakował, lecz nie miał już nic w zbiorniku — pilnował głównie tego, żeby się nie „rozłożyć" jak w Oceanside.
Wyniki — mężczyźni
Foley zatrzymał zegar na 3:42:25 (bieg 1:09:50). Long był drugi w 3:43:35 (1:11:14). West sięgnął po wzruszające trzecie miejsce u siebie — 3:44:38 (1:10:11). Marquardt, który po drodze zaliczył upadek na punkcie żywieniowym, dojechał czwarty (3:46:02), a piąty był Dubrick (3:47:02).
| Miejsce | Zawodnik | Czas |
|---|---|---|
| 1 | Trevor Foley (USA) | 3:42:25 |
| 2 | Sam Long (USA) | 3:43:35 |
| 3 | Jason West (USA) | 3:44:38 |
| 4 | Matthew Marquardt (USA) | 3:46:02 |
| 5 | Marc Dubrick (USA) | 3:47:02 |
Kobiety: Findlay klasą dla siebie
Rywalizacja kobiet nie miała historii. Paula Findlay przejęła prowadzenie na rowerze i już nie oddała, wygrywając pewnie z czasem 4:14:02 — ponad cztery minuty przed drugą na mecie Lydią Russell (4:18:10). Trzecie miejsce wywalczyła Australijka Grace Thek (4:20:36), która na biegu dopadła i wyprzedziła słabnącą Grace Alexander.
| Miejsce | Zawodniczka | Czas |
|---|---|---|
| 1 | Paula Findlay (CAN) | 4:14:02 |
| 2 | Lydia Russell (USA) | 4:18:10 |
| 3 | Grace Thek (AUS) | 4:20:36 |
Dla Foleya to nie tylko drugie zwycięstwo w sezonie, ale i symboliczne przełamanie — pierwsza wygrana z Longiem po 13 porażkach. Dla Longa: kolejny dowód, że forma jest, ale na finiszu wciąż brakuje ostatniego procentu. Sezon 70.3 nabiera rumieńców.
A Wy — obstawiacie, że Long w końcu odda Foleyowi z nawiązką, czy to początek nowej dominacji? Piszcie w komentarzach.


