FISU Nyon 2026: Peszleg i Bettin mistrzami świata

W Nyon nad Jeziorem Genewskim rozegrano w weekend 8 i 9 sierpnia mistrzostwa świata uniwersytetów w triathlonie. Dominika Peszleg wygrała wyścig kobiet przewagą jednej sekundy, a Benedikt Bettin przypieczętował swój najlepszy sezon w karierze.
Bettin ucieka reszcie stawki na biegu
Dystans był sprinterski: 750 m pływania, 21 km roweru i 5 km biegu.
Bettin wygrał w czasie 55:11 i odskoczył drugiemu na mecie Niemcowi Janowi Scheffoldowi o 12 sekund. Podium domknął Węgier Gergő Dobi.
Dla Bettina to nie przypadek jednego udanego dnia. Wszystkie jego złote medale międzynarodowe spadły w tym samym sezonie: Puchar Afryki, Puchar Azji, a teraz Nyon. Do tego doszło czwarte miejsce na sprinterskich mistrzostwach Europy.
Awans w rankingu światowym otwiera mu drogę do debiutu w WTCS, czyli serii, w której na razie nie wystartował.
Peszleg wygrywa o sekundę, brąz traci do złota dwie
W wyścigu kobiet Peszleg wygrała czasem 1:01:57. Ze strefy zmian pierwsza wybiegła Francuzka Elena Polaert, ale Węgierka dogoniła ją na ostatnim odcinku.
Zdecydował o tym najszybszy bieg w całej stawce, 17:00 na 5 km. Peszleg wygrała ostatecznie o 1 sekundę.
Na podium zmieściła się jeszcze jedna Francuzka, Appoline Foltz, sekundę za Polaert. Różnica między złotem a brązem wyniosła więc 2 sekundy, i to na dystansie, który trwa nieco ponad godzinę.
Peszleg celuje wyżej niż w akademickie podium. W mocno obsadzonej węgierskiej kadrze walczy o miejsce olimpijskie, a start w Nyon był tylko jednym z przystanków w tym sezonie.
Dlaczego to się liczy dla amatorów
FISU Nyon to nie jest impreza, którą obejrzysz na antenie w paśmie największej oglądalności. Otwarcie okna kwalifikacyjnego do Los Angeles 2028 sprawiło jednak, że każdy międzynarodowy start, nawet studencki, waży więcej niż rok temu.
Zawodnicy tacy jak Bettin czy Peszleg nie jeżdżą dla samego udziału. Jeżdżą o punkty rankingowe, które za dwa lata zdecydują, kto pojedzie do Los Angeles.
Te nazwiska zapamiętaj już teraz. Bettin buduje sezon bez porażki na arenie międzynarodowej i pnie się w rankingu bez jednego startu w WTCS, a to rzadka trajektoria. Kiedy w 2027 roku zaczną się rozstrzygać miejsca olimpijskie, część z tych nazwisk będzie już dobrze znana.

