Zell am See-Kaprun: finał Pro Series przed Niceą

W niedzielę 30 sierpnia kończy się sezon zasadniczy IRONMAN Pro Series. Zell am See-Kaprun to jego 14. i ostatnia odsłona. Potem zostają już tylko dwa wyścigi mistrzowskie, Nicea i Kona. Do wzięcia jest 2500 punktów i pula nagród 50 000 dolarów.
Philipp z jedynką na plecach, piętnaście dni po rekordzie trasy
Laura Philipp pojedzie z numerem startowym 1. To ta sama Philipp, która 15 sierpnia zdemolowała IRONMAN Kalmar czasem 8:13:37. Rekord trasy zabrała wtedy broniącej tytułu Katrine Christensen (8:27:49). Piętnaście dni przerwy między pełnym dystansem a startem w Austrii to nie jest podręcznikowa regeneracja. To decyzja kogoś, kto ma konkretny rachunek do wyrównania.
Sezon Niemki nie był bowiem łatwy. Problemy zdrowotne na wiosnę kosztowały ją formę. Mimo to uzbierała trzecie miejsce w 70.3 Pays d'Aix, wygraną w IRONMAN Sweden i drugie w Hamburgu.
Jest jeszcze jeden smaczek. W Kalmarze druga za nią przyjechała właśnie Christensen (8:32:22). To ta lokata wypchnęła Dunkę na prowadzenie w Pro Series. Philipp, mimo rekordu trasy, siedzi na szóstej pozycji. Zell am See to jej szansa na poprawienie wyniku z dystansu połówkowego przed startami mistrzowskimi. Redakcja Triathlon Magazine Canada obstawia, że po niedzieli może wskoczyć nawet na czwarte miejsce.
Na liście startowej jest też Lisa Perterer, wicemistrzyni tej imprezy z 2025 roku, dziś jedenasta w Pro Series.
Geens gra o trzeci tytuł mistrza świata z rzędu
U mężczyzn największe nazwisko to Jelle Geens, dwukrotny mistrz świata na dystansie 70.3. Kontuzja pokrzyżowała mu w tym roku plany na pełny dystans, więc przestawił wszystko na jeden cel: trzeci tytuł mistrzowski z rzędu. Nikt tego jeszcze nie zrobił. Kona ma poczekać do 2027.
Liczby Belga na tym dystansie są nieprzyzwoite. Z 15 ukończonych wyścigów średniego dystansu, licząc T100 i 70.3 razem, stał na podium we wszystkich poza dwoma. Dwa lata temu, w jednym ze swoich pierwszych startów na tym dystansie, przyjechał w Zell am See drugi.
Uwaga na jedną rzecz. Geens nie walczy w tym roku o Pro Series, bo nie ma w dorobku wyniku z pełnego dystansu. W Austrii jedzie po formę i po rytm startowy, nie po punkty.
Kraft kontra Nygaard Priester, rewanż numer siedem
Broniący tytułu Fabian Kraft ma za sobą sezon bez wpadki, z podium we wszystkich trzech ukończonych wyścigach: 70.3 Valencia, Challenge Walchsee i IRONMAN 70.3 Sweden.
Tyle że w Szwecji przegrał z rodakiem. Lasse Nygaard Priester urwał mu się na biegu i wygrał. Rok wcześniej w Zell am See było odwrotnie i to Kraft przebiegł mocniej. Obaj są na tej liście startowej. Bilans ich bezpośrednich pojedynków po sześciu starciach wypada na korzyść Nygaarda Priestera.
Trevor Foley przyjedzie do Austrii jako drugi w klasyfikacji Pro Series. Wygraną w mistrzostwach Ameryki Północnej 70.3 w Happy Valley ma już w kieszeni. Po co mu jeszcze jeden start sezonu zasadniczego? Prawdopodobnie po wynik zapasowy, na wypadek gdyby Nicea nie poszła po jego myśli. W Kalmarze skończył ósmy, ponad dwadzieścia minut za zwycięzcą. Punkty z Austrii mogą się więc przydać.
Motywacja finansowa też nie jest tajemnicą. Foley na tyle często żartował na panelach dla zawodowców o „$200G„, że prowadzący zaczęli mu to wypominać. Chodzi o premię dla zwycięzcy całego cyklu, która w 2026 roku wynosi dokładnie 200 000 dolarów dla najlepszego zawodnika i najlepszej zawodniczki. Pięćdziesiątka najlepszych dzieli między siebie dodatkowo 1,7 miliona.
Co to znaczy dla Ciebie, jeśli oglądasz z Polski
Transmisja rusza w niedzielę 30 sierpnia o 10:30 czasu polskiego, na kanale IRONMAN w serwisie YouTube. To jedno z niewielu okien w kalendarzu, w których zobaczysz komplet czołówki na dystansie 70.3. Do mistrzostw świata w Nicei zostaną wtedy dwa tygodnie.
Nasz typ na niedzielę: u kobiet Philipp wygra, ale nie tak łatwo, jak sugeruje jej Kalmar. Piętnaście dni to za mało, żeby wrócić na sto procent po pełnym dystansie. U mężczyzn stawiamy na Geensa. To dla niego generalna próba przed obroną tytułu, a nikt na tym dystansie nie schodzi z podium tak rzadko jak on.


