Flash News: fēnix 9, Frodeno na UTMB i tytuł Wołos

Tydzień, w którym Garmin pokazał nowego flagowca, a Jan Frodeno przypomniał, że po zakończeniu kariery też można wygrywać. W Japonii dwie Polki weszły na podium mistrzostw świata, pod Bydgoszczą rozegrano pełny dystans, a jedna czerwona kartka w Krakowie pokazała, jak ostro IRONMAN egzekwuje nowy przepis. Oto podsumowanie 22-28 sierpnia. Poprzedni tydzień opisaliśmy w podsumowaniu 15-21 sierpnia.
1. Garmin pokazał fēnix 9 i 9 Pro
To najgłośniejsza premiera tygodnia, więc zacznijmy od niej. Podczas transmisji 25 sierpnia Garmin przedstawił fēnix 9 oraz fēnix 9 Pro. Podstawowa wersja kosztuje 1000 dolarów, a Pro i Pro Solar po 1100 dolarów. Zamówienia ruszają natomiast dziś, 28 sierpnia.
Co się zmieniło pod obudową? Pamięć wewnętrzna urosła z 32 do 64 GB, a ekran AMOLED świeci z jasnością około 2000 nitów, czyli mniej więcej dwa razy mocniej niż w fēnix 8. Zegarek wchodzi w trzech rozmiarach: 43, 47 i 51 mm, przy czym wersje solarne są tylko w dwóch większych. Wszystkie modele dostały tytanowy spód koperty.
Z nowości programowych Garmin pokazał między innymi Epic, czyli funkcję składającą wielodniowe wyprawy w jedną opowieść ze zdjęć, danych zdrowotnych i wyników.
2. Frodeno wygrywa kategorię w UTMB
27 sierpnia trzykrotny mistrz świata IRONMAN wystartował w OCC, czyli finale serii 50K w ramach UTMB Mont-Blanc. 61,4 km po górach to najdłuższy bieg, jaki Jan Frodeno przeszedł w życiu. Skończył go w 6:31:55, wygrywając kategorię M45-49 o niemal 25 minut i zajmując 58. miejsce w stawce około 2000 zawodników.
Najlepsza liczba jest jednak inna: jego czas był szybszy niż zwycięski wynik w młodszej kategorii M40-44 (6:33:47). Frodeno skończył 45 lat 18 sierpnia, więc do nowego przedziału wiekowego wskoczył dziewięć dni przed startem.
To nie były zawody, na które można wejść z ulicy. OCC to finał serii UTMB World Series i cała stawka amatorów musiała najpierw wywalczyć kwalifikację. Facet trzy lata po zejściu z zawodowego triathlonu wygrywa kategorię w wyścigu, do którego trzeba się dostać.
3. Wołos mistrzynią świata w Japonii, Miernik z brązem
W czwartek 27 sierpnia w Niseko na Hokkaido ruszyły mistrzostwa świata UCI Gran Fondo, po raz pierwszy w historii rozgrywane w Azji. Pierwszą konkurencją była jazda indywidualna na czas, 15 km ze startem i metą w Kyowa.
W kategorii K35-39 najszybsza była Ewelina Wołos. 20:17,87, czyli średnio około 44,3 km/h. Brytyjka Hayley Simmonds odrobiła sporo na drugiej połowie trasy, ale zabrakło jej 5,98 sekundy. Brąz pojechała druga Polka, Ewelina Miernik (20:33,14).
Nazwisko nowej mistrzyni świata znasz z triathlonu. Wołos wygrała kategorię K35-39 na mistrzostwach świata IRONMAN 70.3 w Marbelli czasem 4:59:30. W lutym 2026 przeszła do PRO, w maju została mistrzynią Polski w duathlonie, a w Challenge Roth zajęła 11. miejsce z życiówką 9:14:19. Sezon triathlonowy zamknęła 11 sierpnia i przerzuciła się na rower. Widać, że przerzuciła się skutecznie. W czasówce startowało 402 zawodników z 52 krajów.
4. Czerwona kartka za nagranie własnego finiszu
Nagranie z mety Enea IRONMAN 70.3 Kraków obiegło w tym tygodniu polskie media społecznościowe. Widać na nim zawodnika, który filmuje kamerką swój finisz, przekracza linię i chwilę później dostaje od sędziego czerwoną kartkę. Grzegorz Dubowski odwołał się od decyzji. Odwołanie odrzucono, dyskwalifikacja została utrzymana.
Powód nie budzi wątpliwości. W lutym 2026 IRONMAN zaostrzył regulamin. Wpisał do niego zdanie: „Używanie jakiegokolwiek urządzenia (telefonu, kamery, aparatu, okularów z funkcją nagrywania itd.) do wykonywania zdjęć lub nagrywania wideo podczas wyścigu jest zabronione. Zawodnik zostanie zdyskwalifikowany".
W praktyce znika wszystko naraz: selfie na trasie biegu, GoPro na kasku, transmisja live, okulary z kamerą. Wcześniej wolno było mieć telefon przy sobie, o ile nie korzystałeś z niego w rozpraszający sposób, teraz samo naciśnięcie nagrywania kasuje wynik. Dubowski przyznał, że kamerka czekała na niego 200 metrów przed metą i że nie miał pojęcia o zmianie. Sprawdź regulamin przed kolejnym startem, bo po ośmiu godzinach na trasie jeden gest potrafi skasować cały dzień.
5. Lipsk zadebiutował w kalendarzu 70.3
W niedzielę 23 sierpnia odbyła się pierwsza edycja IRONMAN 70.3 Leipzig. U mężczyzn wygrał Wilhelm Hirsch czasem 3:30:59, wyprzedzając Rico Bogena (3:32:59) oraz Pierre'a Dupuy (3:34:14).
W rywalizacji kobiet Caroline Pohle nie miała rywalek i skończyła w 3:53:42. Druga Bianca Bogen straciła ponad jedenaście minut (4:05:06), a trzecia Brooke Gillies dojechała siedem sekund za nią (4:05:13).
6. Borówno: 79 osób na pełnym dystansie
W niedzielę 23 sierpnia pod Bydgoszczą odbył się Ocean Lava Metalkas Triathlon Polska. Najszybszy na pełnym dystansie był Marcin Rodziewicz z czasem 9:07:08. Całe 3,8 km / 180 km / 42,2 km ukończyło 79 zawodników, w tym 5 kobiet.
Pływanie rozegrano w Jeziorze Borówno, cztery pętle na pełnym dystansie, dwie na połówce. Meta i strefa zmian T2 stały na kompleksie Zawiszy przy Gdańskiej 163 w Bydgoszczy, więc ostatnie kilometry biegu prowadziły przez miasto. Do wyboru były trzy dystanse: sprint, połówka i pełny.
Impreza ma w polskim kalendarzu status weterana, jest rozgrywana od 1997 roku. Jeśli szukasz pełnego dystansu bez ceny biletu na Hawaje w opłacie startowej, to jest właśnie ten adres.
7. Räppo znów najlepszy w Tallinnie
Tego samego dnia, czyli 23 sierpnia, Henry Räppo wygrał IRONMAN 70.3 Tallinn po raz drugi. Estończyk zameldował się na mecie w 3:38:31, a za nim finiszowali Hannes Butters (3:39:38) i Enzo Bourdon (3:41:12).
U kobiet zwyciężyła Włoszka Marta Bernardi z czasem 4:12:04. Walka o resztę podium była za to wyrównana, ponieważ Sandrę Huon (4:13:05) od Liis Kapten (4:13:08) dzieliły trzy sekundy.
8. Lima dla Amerykanów, Moletai zdmuchnięte przez pogodę
Puchar Ameryk w Limie zgarnęli w komplecie zawodnicy z USA. U mężczyzn wygrał Carter Stuhlmacher, który wypłynął najszybciej z całej stawki (9:41 na 750 m) i wyszedł z wody z 4 sekundami zapasu. Srebro pojechał Foster Wilfong. Po pływaniu tracił do kolegi z reprezentacji 58 sekund, ale odrobił je w grupie na rowerze i wykręcił najlepszy bieg dnia (14:20 na 5 km).
U kobiet Faith Duncan dołożyła drugie zwycięstwo w sezonie po lipcowym Magog. Amerykanka pojechała najszybszy rower dnia (30:48), wjechała pierwsza do drugiej strefy zmian i dorzuciła najlepszy bieg (15:53), zostawiając doświadczoną Elizabeth Bravo za plecami.
Gorzej poszło w Europie. Finały Junior Cup w litewskich Moletach odwołano z powodu warunków pogodowych, po sezonie, w którym odwoływano starty z powodu upałów, tym razem zabrakło pogody w drugą stronę.
Frodeno wygrywający kategorię w UTMB i Wołos w tęczowej koszulce to dwie najlepsze historie tego tygodnia. Ale najwięcej praktycznych konsekwencji ma ta trzecia: od tego sezonu kamerka na trasie IRONMANA kasuje wynik. Zdejmujecie GoPro z kasku przed kolejnym startem, czy uważacie, że przepis jest przesadzony? Piszcie w komentarzach.
9. WTCS Weihai: Beaugrand goni tytuł
Jutro, 29 sierpnia, seria WTCS wraca do Weihai po raz trzeci z rzędu. Na liście startowej kobiet jest 55 nazwisk, a wśród nich trzy ostatnie mistrzynie świata. Stawka jest zatem kompletna.
Najciekawiej wygląda sytuacja Cassandre Beaugrand. Mistrzyni olimpijska jest szósta w klasyfikacji serii i ma na koncie trzy wyniki z czterech możliwych, więc potrzebuje punktów. Lisa Tertsch i Beth Potter bronią z kolei przewagi nad Francuzką.
U mężczyzn warto zapamiętać nazwisko Solomona Okrafo-Smarta. Brytyjczyk zadebiutuje w WTCS zaraz po pierwszym zwycięstwie w Pucharze Świata w Edmonton.
10. Philipp jedzie do Kony po trzech wyścigach z rzędu
Laura Philipp rozwaliła Kalmar dwa tygodnie temu. W tę niedzielę staje na starcie 70.3 Zell am See, potem jedzie na mistrzostwa świata do Nicei, a stamtąd prosto na Hawaje. Trzy starty w niecałe półtora miesiąca przed najtrudniejszym wyścigiem sezonu, to świadoma zmiana po zeszłorocznej Konie, gdzie Niemka broniła numeru jeden i skończyła trzecia.
„Chyba przesadziłam z przygotowaniami, bo koniecznie chciałam być gotowa na upał i postawiłam sobie cel wygranej", powiedziała w podcaście The Women's Race. „Jest cienka granica między chceniem czegoś a chceniem tego za mocno".
W zeszłym roku spędziła tygodnie w odosobnieniu na Maui, a potem wpadła w tydzień startowy w Konie z pełnym kalendarzem obowiązków mistrzyni. W tym roku przyleci na wyspę dwa tygodnie przed startem i tyle. „Nikt nie da Ci gwarancji, że to zadziała. Nikt nie da Ci jej też, jeśli od teraz skupisz się wyłącznie na Hawajach i będziesz katować treningi".
11. Co dalej: Zell am See-Kaprun
W niedzielę 30 sierpnia kalendarz 70.3 przenosi się do Austrii, gdzie odbędzie się IRONMAN 70.3 Zell am See-Kaprun. Trasa w Alpach zwykle premiuje mocnych na rowerze. Czasy będą więc wyraźnie wolniejsze niż w płaskim Lipsku.

