Alpe d'Huez 2026: Steger wygrywa, Siffert z hat trickiem

W środę 5 sierpnia 2026 roku legendarne 21 wirażów Alpe d'Huez znów rozjechało pole zawodników. Thomas Steger wygrał wśród mężczyzn. Alanis Siffert zrobiła natomiast coś, co udało się dotąd na tej trasie tylko nielicznym: trzeci triumf z rzędu.
Steger odrabia straty po pływaniu i wygrywa na rowerze
Po wyjściu z Lac du Verney prowadzenie miał Francuz Pierre Dupuy, natomiast Steger tracił wyraźnie. Reszta wyścigu to jednak festiwal siły na rowerze. Austriak waży 65 kg i startuje na rowerze o masie 6,9 kg. Systematycznie odrabiał zatem straty na blisko 120-kilometrowej trasie. Na metę w Alpe d'Huez wjechał już jako lider.
Wynik końcowy: 5:33:41. To wyraźny skok względem 2025 roku, gdy Steger musiał się zadowolić brązem. Srebro zdobył Francuz Emile Blondel-Hermant (5:36:07), dwa dni wcześniej zwycięzca Duathlonu Alpe d'Huez. Brąz przypadł kolejnemu Francuzowi, Louisowi Richardowi (5:38:48). Miał on najszybszy odcinek rowerowy dnia, 3:47:46. Zabrakło mu jednak zapasu z pływania, żeby przełożyć to na wyższe miejsce.
Najszybciej pobiegł tego dnia jednak kto inny: Pol Le Bot z czasem 1:08:00.
| Miejsce | Zawodnik | Kraj | Czas |
|---|---|---|---|
| 1 | Thomas Steger | Austria | 5:33:41 |
| 2 | Emile Blondel-Hermant | Francja | 5:36:07 |
| 3 | Louis Richard | Francja | 5:38:48 |
Warto to zestawić z historią trasy. Zwycięski czas Stegera jest o ponad trzy minuty wolniejszy niż ten, z jakim rok wcześniej wygrywał Norweg Jon Breivold (5:30:05). Tamten wynik był rekordem trasy i wciąż nim pozostaje. Mimo to w tym roku nikt go nie poprawił. Czołówka mężczyzn nie przyspiesza tu więc z roku na rok, choć u kobiet dzieje się dokładnie odwrotnie.
Siffert kompletuje hat trick i wciąż przyspiesza
U kobiet nie było niespodzianki, była demolka. Alanis Siffert prowadziła od pływania i przewagę tylko zwiększała, notując najszybszy bieg dnia: 1:18:41. Najlepszy odcinek rowerowy należał tym razem do kogo innego, do Jeanne Collonge (4:26:26). To i tak nie wystarczyło jednak, żeby zbliżyć się do Szwajcarki.
Siffert wygrała po raz trzeci z rzędu i poprawiała własny rezultat w każdej edycji. Kolejno: 6:20:31 w 2024, 6:18:37 w 2025 i 6:13:00 teraz. To poprawa o 5 minut i 37 sekund rok do roku. Miesiąc wcześniej Szwajcarka wygrała też Challenge Roth w czasie 8:09:09. Została tam najmłodszą zwyciężczynią tej imprezy w historii. Odebrała przy tym rekord Pauli Newby-Fraser z 1986 roku, który stał 40 lat.
Za nią finiszowała Francuzka Jeanne Collonge (6:22:30). W końcówce wyprzedziła ona Szwajcarkę Ninę Derron (6:32:12) i odwróciła ubiegłoroczny układ na podium.
| Miejsce | Zawodniczka | Kraj | Czas |
|---|---|---|---|
| 1 | Alanis Siffert | Szwajcaria | 6:13:00 |
| 2 | Jeanne Collonge | Francja | 6:22:30 |
| 3 | Nina Derron | Szwajcaria | 6:32:12 |
Trzy starty, trzy zwycięstwa, trzy coraz lepsze czasy. To zatem nie przypadek, tylko trend.
Trasa, która nie wybacza: jezioro, przełęcze i 21 wirażów na koniec
Triathlon L w Alpe d'Huez to jednak nie jest zwykły długi dystans. Start to 2,2 km pływania w Lac du Verney, sztucznym zbiorniku w dolinie pod Bourg-d'Oisans. Rower liczy blisko 120 km i nie daje ani kilometra odpoczynku. Najpierw trzy przełęcze, a na koniec, jako gwóźdź programu, słynne 21 wirażów z Bourg-d'Oisans do stacji narciarskiej. Bieg to następnie ponad 19 km w rejonie Col de Sarenne. Wysokość sięga tam około 1800–2000 m n.p.m., a nogi są już wyprane przez wjazd na górę.
Blondel-Hermant rozgrzewał się dwa dni wcześniej
Zanim ruszył triathlon, na tej samej górze odbył się Duathlon Alpe d'Huez. W poniedziałek 3 sierpnia: bieg, rower po 21 wirażach, bieg na szczycie. Emile Blondel-Hermant wygrał go po raz szósty w karierze. Dwa dni później wrócił na tę samą górę i dojechał do srebra w triathlonie. Taka forma na dwóch startach w jednym tygodniu to rzadkość, i to nawet w grupie zawodowej.
Co z tego wynika dla Ciebie
Dla polskiego amatora startującego w długim dystansie ten wynik to przypomnienie, jak bardzo profil trasy zmienia znaczenie samych czasów. 5:33:41 na blisko 120 km roweru w Alpach to zupełnie inna jazda niż podobny czas na płaskim IRONMANIE. Porównywanie wyników między imprezami bez znajomości trasy nie mówi zatem nic.
Nie musisz też od razu mierzyć się z pełnym dystansem L, żeby zobaczyć te wiraże na własne oczy. Organizator prowadzi w tym samym tygodniu krótszy Triathlon M oraz osobny duathlon. To samo widowisko z trybunami wzdłuż zjazdu, natomiast mniejsza dawka przewyższenia.


